poniedziałek, 30 marca 2015

Benefit HERVANA

RÓŻ BENEFIT HERVANA



Trzecim już opisywanym dla was różem będzie HERVANA.
Mam troszkę mieszane uczucia co do niego, uwielbiam go to na pewno, jednak miłości z tego nie będzie, co najwyżej głęboka przyjaźń. Tak jak w przypadku wspomnianego już Mac Warm Soul czy The Balm Pinstripe, po pierwszym użyciu wiedziałam że jest moc!, tak przy Hervanie reakcja wyglądała mniej więcej tak "eee no fajny, fajny ale szału nie ma, może zdanie zmienie i za jakiś czas poczuje motyle w brzuchu:) Zdania na temat kosmetyku nie jednokrotnie potrafią mi się zmienić:)




Z informacji technicznych:
pojemność 7,0gr
Ważność 12 mies.
Cena 159zł 
Opakowanie tekturowe z lusterkiem
Dołączony pędzelek
Róż składa się z czterech różnych kolorów






Moja opinia:
Po zmieszaniu wszystkich paseczków daje kolor jasnego pudrowego różu
Piękne opakowanie
Zniewalający zapach- mogłabym mieć takie perfumy;)
Polubią go osoby które oczekują od różu delikatnego efektu, bo taki właśnie jest
Daje satynowe wykończenie
Wytrzymałość to też jest jego duża zaleta, jak i wydajność, nie możliwością będzie zużycie go w ciągu 12 miesiecy.
Pędzelek nie najgorszy, daje rade ale ja i tak używam swoich pędzli
Moim zdaniem jest świetny jednak nie wart swojej ceny









(zdjęcie lekko przekłamuje kolor)


Do następnego 
Monia
:)

14 komentarzy:

  1. Ciekawy nie miałam z nim styczności ale lubię takie delikatne efekty na skórze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O...159 złotych...Nie wydałabym tyle :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolorek, ale ja wole bardziej perłowe róże ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ładnie, ale 159 zł za róż ?:P wole mój z wibo ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda bosko <3 :)

    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)
    Ania,

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor idealny na każdą karnację!

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedy wracasz do blogowania?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Droga Kathy Leonia, żyje i miewam się dobrze :) Nie ma mnie tu gdyż stwierdziłam że jak mam pisać o pierdołach i byle jak, to lepiej nie pisać wcale, odrzuciłam świat blogowy, zaglądam tu sporadycznie luknąć co tam u co niektórych słychać :)

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz:)